Rowerem przez pustynię

Pokonują na rowerach tysiące kilometrów rocznie. Bez względu na pogodę i niesprzyjające okoliczności. Grecja, Gruzja czy Armenia – to nieważne. Ważne, żeby wciąż jechać, a swoje trasy zaczynać tam, gdzie inni już dawno by skończyli. Najczęściej wracają na Saharę.












